Proste pytanie – prosta odpowiedź! Doczekaliśmy się wspaniałych czasów, w których aby stworzyć świetną reklamę swojego biznesu nie musimy rozpisywać przetargów, odkładać tysięcy złotych na produkcję i modlić się, by po drodze nikt nas nie zawiódł. Dziś – jak dobrze zauważył Casey Neistat – wystarczy smartfon, połączenie z internetem i dobry pomysł.
Jestem osobą odpowiedzialną za marketing kawiarni – jednocześnie mam to szczęście, że mój przełożony daje mi wolną rękę w absolutnie każdej kwestii. Gdy więc rok temu planowałam nowe akcje promocyjne dla DaftCafe, uznałam, że świetnie byłoby ruszyć z wideo. Problem w tym, że nigdy wcześniej tego nie robiłam i nie bardzo wiedziałam za co się zabrać. Godziny poświęciłam na rozmaite poradniki, rozmowy, długie rozmyślanie. Jak to pokazać, skąd wziąć sprzęt, czy będę potrzebowała pomocy, a może poradzę sobie sama? Tygodnie mijały, materiału wciąż brak, a ja robiłam się tylko coraz bardziej sfrustrowana.
Wtem…
Wtedy postanowiłam, że wezmę do ręki telefon i zacznę się bawić. I uwierz mi lub nie, Drogi Czytelniku, to wystarczyło! Nagle znalazłam odpowiedzi na wszystkie pytania, wystarczyło zacząć.
A więc – jak zrobić wideo o kawiarni? Poniżej spisałam dla Was listę kroków, którą sama z chęcią chciałabym zobaczyć, zanim wzięłam się do pracy. Zapraszam do korzystania z poniższej listy bez najmniejszego zawahania. Aha, ważna sprawa: nadal jestem dość mocno zielona w tym temacie, jednak aktualnie uważam to za atut. W moim poradniku nie znajdziecie bowiem specjalistycznych porad, tylko same łatwe zadania. Dzięki temu każdy może skorzystać z poradnika i osiągnąć sukces! #CoachJedzonelka
Let’s start.
1. Cel
Wyjaśnijmy to sobie. „Zróbmy jakieś wideo!” to nie jest cel. To wideo ma mieć jakąś intencję. Na przykład, chcesz pokazać, że Twoja kawiarnia jest gotowa na wszystko. Masz udogodnienia dla niepełnosprawnych, miskę na wodę dla psa, fotelik dla dziecka, palarnię, strefę do cichej pracy z komputerem, wodotrysk i kibelek. Cel powinien być spisany w prosty sposób, w formie jednego zdania, a Twoim zadaniem jest pamiętać o nim na każdym etapie podejmowania kolejnych decyzji o produkcji.
Zbliża się wiosna (sic!). Załóżmy więc, że Twój cel jest następujący: „Chcę w radosny sposób pokazać menu wiosenne.”
Ok, mamy cel! Co dalej?
2. Scenariusz
Mój pro tip – zacznij od muzyki. Wejdź na Audio Jungle, lub znajdź muzykę na Soundcloud (pamiętaj, żeby nie korzystać z muzyki do której nie masz praw!). Gdy wybierzesz melodię, reszta będzie o wiele łatwiejsza. Wychwycisz, gdzie najlepiej byłoby dodać wolniejsze ujęcie, a gdzie wrzucić szybki montaż ze zdjęć. Posłuchaj wybranego utworu, usiądź z kartką papieru i zacznij tworzyć. Wstęp trwa 8 sekund? Świetnie, masz miejsce na zbudowanie narracji, możesz zarysować temat, lub zacząć od finału. Bo kto powiedział, że scenariusz ma być liniowy? Przecież to Twój film, możesz go zrobić tak jak chcesz!
Pamiętaj jednak cały czas o celu. Chcesz przedstawić swoje menu wiosenne – skup się więc na umieszczeniu w scenariuszu pięknych ujęć swoich propozycji lub ujęć, które będą wywoływać te same emocje, co Twoje nowe owocowe kawy. To będzie uśmiech, prawda? 🙂 Tak czy siak: każde ujęcie ma odzwierciedlać Twój cel.
Techniczna kwestia – scenariusz najwygodniej spisuje się w tabeli. Kolumny możesz nazwać następująco: czas, audio, wideo, komentarze. W kolumnę czas wpisujesz przedział czasu, w którym dzieje się dana scena. W miejscu audio pojawi się aktualnie mówiony tekst. Tam, gdzie opisujesz wideo po prostu opisujesz kadr. Komentarze? Dowolnie. Ja zazwyczaj wpisuję tam niuanse, o których warto pamiętać, np. akcent w muzyce.
3. Zasoby
Masz już scenariusz, świetnie! Teraz czas na jego analizę pod kątem niezbędnych do produkcji zasobów. Zakładamy opcję minimum, co by nie wprowadzać zamieszania. Dobieranie zasobów jest bardzo proste – wystarczy scena po scenie (czyli wiersz po wierszu) przeanalizować tabelkowy scenariusz tak, jakbyśmy właśnie mieli siadać do filmowania danego ujęcia. Na przykład:
Czas – wszystko jasne.
Audio – mamy lektora i muzykę. To jasny sygnał, że musimy znaleźć głos, bo muzykę już mamy. Lektorem możesz być Ty, możesz poprosić znajomego. Trzeba go też będzie nagrać, więc już wiesz, że albo wypożyczysz na jeden dzień mikrofon lub zrobisz to w zaciszu domu, z dyktafonem wbudowanym w telefon. Easy!
Wideo? Masz do zorganizowania aktorkę, kawę i… aparat, którym to nakręcisz. Może to być Twój telefon, aparat, może kamera pożyczona od znajomego. W sekcji komentarzy widzisz też, że niezbędna będzie szklanka oraz jakiś statyw, którym może być sterta książek i dwa słoiki, którym zablokujesz telefon wsadzając je pomiędzy. Serio 😉
Po takim przeanalizowaniu całego scenariusza będziesz mieć pełną listę rzeczy i osób, niezbędnych do nagrania. Zaplanuj dzień, zwołaj wszystkich i do dzieła!
4. Montaż
Materiał nagrany? Świetnie! Teraz czas na sklejkę. Do montażu polecam najprostsze narzędzia na świecie, czyli iMovie dla użytkowników sprzętów Apple oraz Windows Movie Maker dla wielbicieli Windowsa. Wszelkie tutoriale znajdziecie a YouTube i uwierzcie mi – nie potrzebujecie skomplikowanej wiedzy, by stworzyć dobre wideo. Wystarczy wiedzieć jak coś uciąć, jak połączyć, jak przyspieszyć, zwolnić, wyeksportować…
Gotowe! A na wszystkie inne pytania, takie jak format eksportowanego pliku lub jak dodać napisy, odpowie Wam wujek Google. Najważniejsze to szukać odpowiedzi zamiast odwlekać w czasie produkcję! Plan jest ultra podstawowy, ale innego sobie nie wyobrażam. Bo po co komplikować sobie życie? 🙂
Łapcie też jeden z filmów, które stworzyliśmy dla DaftCafe według takiego schematu.
I do dzieła!